2 marca 2018

Cienie do oczu w kremie i satynowa pomadka Rouge Vertige


Jako, że naprawdę rzadko sięgam po kosmetyki do makijażu takie jak cienie, szminki czy pudry przekazałam kilka z nich mojej rodzinie i poprosiłam o krótką opinię. 
Ta recenzja będzie jedynie krótką opinią na temat tych dwóch produktów. Cieszę się, że mogę dzielić się niektórymi kosmetykami z najbliższymi aby również oni mieli okazję przekonać się czy kosmetyki Yves Rocher są właśnie dla nich. W ten sposób pisząc dla was mogę kierować się nie tylko własną oceną, ale porównać ją do pozostałych opinii. 

Kosmetyki do makijażu to produkty , które naprawdę ciężko mi ocenić. Używam jedynie tuszu do rzęs , korektora, błyszczyków i podkładu w kompakcie, na tym kończy się moja przygoda z " kolorówką ". Dlatego tak ważna jest pomoc najbliższych, którzy zawsze postarają się mi pomóc , a przy okazji będą mogli zdecydować czy zakupią dla siebie testowany produkt. 

Opinię Ewy, która testowała cienie i pomadkę Rouge Vertige zamieszczam poniżej i dziękuję za poświęcony czas na przetestowanie otrzymanych ode mnie kosmetyków :

Opis produktu:

Cień do powiek w kremie łączy w sobie metaliczny blask, doskonałe krycie i wyjątkową trwałość. Cień doskonale rozprowadza się na skórze i pozostaje lśniący w każdych warunkach, nawet po kontakcie z wodą!
Został wzbogacony o wyciąg z kasztanowca dla jeszcze większego blasku.

Moja ocena:

testowane odcienie:
- orchidea 
- brąz
- żółte złoto 


Testując cienie do powiek w płynie Yves Rocher zakochałam się w ich odcieniach, wyglądały naprawdę pięknie. Odcienie złota, srebra, połyskującego brązu robiły wrażenie. Jak się okazało niestety tylko w opakowaniu. Po nałożeniu na powiekę, otrzymujemy bowiem całkowite przeciwieństwo tego, czego oczekiwałyśmy. Pigment jest zupełnie inny, cienie się ważą i zamiast wyglądać kusząco nie wyglądamy atrakcyjnie. Złoty i srebrny odcień jest ledwo widoczny, nie ważne ile razy dokonamy poprawek. Jedynie brązowy cień z całej trójki zyskał moją przychylność.
Brązowy cień to zdecydowany wyjątek i zarazem hit wśród cieni. W przeciwieństwie do pozostałych, aplikuje się go bardzo dobrze, na powiece wygląda przepięknie i przede wszystkim jest widoczny, a nawet bardzo intensywny. Utrzymuje się przez cały dzień, nie tracąc na wartości. Pięknie zdobi oko. Polecam go z całego serca.
Moja ocena cieni 2/5
Wyjątkiem jest cień brązowy który jest naprawdę dobry, co było dla mnie małym zaskoczeniem, Ma on identyczny skład, więc czemu tylko on sprawdził się tak dobrze? Najwidoczniej sporą rolę odgrywa w nich kolor.

odcień : brąz
Cienie zakupicie w linku poniżej:

Cień do powiek w kremie

cienie w kremie oraz pomadka rouge vertige
 Pomadka Rouge Vertige - Intensywna Czerwień nr. 56


Opis produktu:

Formuła pomadki została wzbogacona o odżywczy olejek z wiśni, który zapewni Twoim ustom długotrwałe odżywienie.

Dzięki szerokiej gamie kolorystycznej - od intensywnych czerwieni po subtelne nude, każda kobieta znajdzie swój ulubiony odcień. 


Pomadka Yves Rocher – testując pomadkę w kolorze intensywnej czerwieni, która wygląda na ustach bardzo ładnie przekonałam się, że niestety ma również kilka znaczących minusów. Głównym minusem tej szminki jest fakt, że niezwykle łatwo się rozmazuje. Pozostaje na zębach i dziąsłach, chociaż łatwo można ją usunąć, na dłuższą metę jest to po prostu niewygodne, w szczególności kiedy jestem na mieście i co chwila muszę sprawdzać w lusterku czy szminka nie odbiła się na zębach bądź nie zostawiła śladów kiedy akurat coś spożywałam. Jest trwała i kolor pozostaje na ustach stosunkowo długo, w kwestii nawilżenia sprawdza się równie dobrze, jednak zostawia ślady i łatwo się rozmazuje, nie czuję się przez to komfortowo.

Moja ocena: 3/5

Pomadki z serii Rouge Vertige możecie zakupić w linku poniżej:

Satynowa pomadka Rouge Vertige

Testowaliście kosmetyki z tej recenzji ? Podzielcie się swoimi wrażeniami:) Być może kosmetyki u was się akurat sprawdziły, a może wasze opinie pokrywają się z recenzją Ewy?
Czekam na wasze komentarze.


20 lutego 2018

Hity roku 2017 - Moi ulubieńcy ! + wspaniały konkurs


Kliknij aby powiększyć


Wybrałam siedem najlepszych nowości kosmetycznych roku 2017, które zasługują na miano hitów kosmetycznych na mojej liście :) 

Kolejność losowa

1. Tusz do Rzęs Sexy Pulp Extreme Black 

Wspaniały tusz, który z początku był jednym z wielu dobrych kosmetyków nie wybijających się spośród innych marek. Jednak po kilku tygodniach stosowania dosłownie zakochałam się w jego szczoteczce i możliwościach jakich wcześniej nie wykorzystałam. Tusz ma głęboki odcień czerni , pięknie pogrubia i wydłuża rzęsy i co najważniejsze nie kruszy się i nie rozmazuje. 
Efekty są naprawdę zaskakujące jeśli tylko ujarzmi się szczoteczkę
Więcej o tuszu w mojej recenzji : 
http://myyves-rocher.blogspot.com/2017/06/mascara-sexy-pulp-extreme-black.html

2. Rękawica do Demakijażu

Rękawica z początku do mnie nie przemawiała. Jak to? Wystarczy sama woda i ściągnę cały makijaż? Nie uwierzyłam, póki pierwszy raz nie użyłam rękawicy. Byłam zaskoczona jak szybko poradziła sobie z tuszem do rzęs i oczyszczeniem twarzy z kremu bb. Przyznaję, że myślałam o niej tylko jako o dodatku na krótkie wyjazdy gdzie nie zachodzi potrzeba zabierania ze sobą całej kosmetyczki. Jednak rękawica jest bardzo mocno eksploatowana :). Bardzo często zmęczona po pracy nie mam siły na wykonanie całej serii pielęgnacji mojej cery poczynając od pianki i olejku lub żelu do mycia twarzy. Wystarczy, że zamoczę rękawicę w wodzie i mogę śmiało ściągać makijaż. 
Wiele razy pomogła mi kiedy w łazience zabrakło płatków kosmetycznych lub leciała tak zimna woda w kranie, że nie szło umyć twarzy. Z pewnością powinna się znaleźć w każdej kobiecej kosmetyczce. 
Recenzja rękawicy poniżej:
http://myyves-rocher.blogspot.com/2018/01/rekawica-do-demakijazu-yves-rocher.html


3. Kremowy olejek do demakijażu Riche Creme 


Oleje do demakijażu znałam już od dawna. Stosowałam głównie marki azjatyckie, jednak od zawsze chciałam aby firma Yves Rocher wprowadziła taki produkt. I oto jest ! Wspaniały olejek do demakijażu, który moim zdaniem nie jest skierowany jedynie dla kobiet 50+. To idealny produkt dla każdej kobiety. Niesamowicie miękka twarz po jego użyciu świadczy o jego wysokiej jakości i dopracowaniu składników. Olejek nie podrażnia, nie szczypie w oczy i dokładnie nawilża cerę, przygotowując ją do kolejnych etapów pielęgnacji. Zdecydowanie mój hit. Ten kosmetyk będzie można wygrać w moim konkursie na facebooku, który trwa od 19.02-28.02.18.
Więcej o olejku:
http://myyves-rocher.blogspot.com/2017/11/kremowy-olejek-do-mycia-twarzy-riche.html

4. Scrub to Mix - Peeling do mieszania z żelem

Kolejny innowacyjny produkt od Yves Rocher.  100% naturalny peeling do twarzy, który stosujemy razem z żelem do mycia. Wystarczy dwie szczypty zmieszać z dowolnym żelem do mycia twarzy aby uzyskać niesamowity efekt oczyszczenia i wygładzenia cery. Peeling jest bardzo wydajny, starczy na wiele miesięcy. To świetny kosmetyk, który rozkłada na łopatki większość innych marek. 
Więcej o peelingu w poście poniżej:
http://myyves-rocher.blogspot.com/2017/01/scrub-to-mix-peeling-do-mieszania-z.html

5.Detoksykujący żel micelarny Elixir Jeunesse
Żel, który działa jak płyn micelarny, tonik i krem w jednym to chyba marzenie każdej kobiety. Tak powstał Elixir Jeunesse. Dla mnie kosmetyk nie do pobicia wśród wszystkich płynów micelarnych dostępnych w ofercie firmy. Pięknie pachnie, doskonale oczyszcza i nawilża, a dodatkowo chroni naszą cerę przed smogiem, zanieczyszczeniem i zmianą temperatur. Żel może służyć jako jedyny kosmetyk do demakijażu lub być połączony z olejkiem lub pianką do mycia twarzy. To produkt , który uzupełniam na bieżąco w mojej kosmetyczce.
Więcej o żelu w recenzji :
http://myyves-rocher.blogspot.com/2017/11/detoksykujacy-zel-micelarny-elixir.html

6. Woda Perfumowana Oui a l'Amour

Ten zapach rozkochał mnie w sobie od pierwszego "spotkania". To połączenie wielu uwodzicielskich aromatów, które zmieniają się w ciągu dnia kilka razy aby całkowicie odkryć głębie zapachu. OUI A L'AMOUR jest dla zakochanej kobiety. Jestem mu wierna i nie zamierzam się rozstawać z tym zapachem.
Więcej o wodzie perfumowanej:
http://myyves-rocher.blogspot.com/2017/11/woda-perfumowana-oui-lamour-obietnica.html

7. Kremowy żel pod prysznic masło karite 

To kolejny produkt warty uwagi. Uwielbiam całą serię z masłem karite. Kiedy usłyszałam, że powstał żel pod prysznic, który zmienia się w mleczną piankę pod prysznicem od ręki wrzuciłam go do koszyka. Nie tylko konsystencja jest jego zaletą, ale również długotrwały zapach i właściwości nawilżające. Skóra jest bardzo miękka i odżywiona jak po użyciu zwykłego mleczka po kąpieli. Godny polecenia produkt dla każdej kobiety, która lubi mieć zapewnione 100% ochrony i nawilżenia tuż po wyjściu z prysznica. 
Więcej o kremowym żelu w linku poniżej :
http://myyves-rocher.blogspot.com/2017/10/kremowy-zel-pod-prysznic-do-skory.html

A czy wy macie swoich ulubieńców roku 2017?

Dla wszystkich, który lubią brać udział w konkursach zapraszam na facebooka. Można wygrać atrakcyjny zestaw kosmetyków Yves Rocher. 
Ciekawa jestem do kogo tym razem powędruje nagroda.
Klikajcie w zdjęcie aby przejść do konkursu !

8 lutego 2018

Podsumowanie kalendarza adwentowego 2017, czy warto kupić za rok?

Kliknij aby powiększyć

Święta już dawno za nami, ale z przyczyn niezależnych ode mnie zostałam bez laptopa, więc posty wstawiam z lekkim opóźnieniem. Do połowy lutego sytuacja powinna się już ustabilizować. 

Podsumowując kalendarz adwentowy na rok 2017 śmiało mogę stwierdzić, że jest to ciekawy i przemyślany pomysł, który z pewnością dobrze się przyjmie również w kolejnych latach. 

Kliknij aby powiększyć
To bardzo przyjemne wiedzieć, że codziennie przez 24 dni będziemy mogli otworzyć jeden kartonik, w którym znajdziemy kosmetyk od Yves Rocher. Jest to dużo lepsza przyjemnoś ćotwierania od klasycznych czekoladowych okienek:) 

Kalendarz jest naprawdę pięknie wykonany. Do dziś puste pudełeczka stoją na półce, bo naprawdę szkoda mi go wyrzucać. 

A jakie kosmetyki znalazły się w kalendarzu? 

Firma postarała się aby znalazły się w nim kosmetyki z każdej gamy pielęgnacyjnej jak również kosmetyki do makijażu oraz zapachy. 

Znalazłam dwa flakony perfum, szminkę , cienie do oczu, lakiery do paznokci, szampony i żele pod prysznic oraz balsamy i peelingi. 

Kliknij aby powiększyć
Czy czegoś mi zabrakło ? Troszkę mało było według mnie kosmetyków do twarzy. Jedynie demakijaż i toniki. Fajnie by było wrzucić miniatury kilku kremów do twarzy zamiast dwóch lakierów do paznokci czy cieni. 

Jako zwolenniczka pielęgnacji i zapachów nie narzekałam na sporą ilość żeli pod prysznic i szamponów, jednak makijaż był dla mojej osoby mocno nietrafiony. Nie słynę z używania czerwonych pomadek , lakierów do paznokci i cieni, także te kosmetyki mi się kompletnie nie przydały. Wiadomo jednak, że kalendarz jest tworzony dla każdej kobiety, więc panie, które gustują w kolorówce z pewnością były zadowolone z kosmetyków znalezionych w pudełkach. 


Przyznam, że największą radość sprawiły mi chyba żele pod prysznic oraz woda perfumowana Quelques notes d'amour. 


Mimo wszystko emocje towarzyszące mi podczas otwierania nowego pudełka były naprawdę pozytywne :) Cały miesiąc upłynął w formie świetnej zabawy i tego "wyczekiwania". Poczułam się jakbym dostawała każdego dnia jakiś miły prezent. To było wyjątkowe uczucie.

Kliknij aby powiększyć

A jak z ceną? Czy cena kalendarza była zbyt wysoka, czy do zaakceptowania? Cena regularna kalendarza to 199zł . Nie można było kupić go na rabaty obowiązujące stałe klientki sklepu. Z początku kalendarz był dostępny jedynie w sklepach stacjonarnych, później dodano go również do sklepu internetowego. Z okazji Black Friday w listopadzie kalendarz został na kilka dni przeceniony -15% , co zmieniało jego cenę na 169zł. 

Myślę, że kolejny kalendarz powinien mieć troszkę niższą cenę. Wiadomo otrzymujemy aż 24 kosmetyki w tym kilka pełnowymiarowych, jednak nie każdy może pozwolić sobie na wydatek rzędu 200zł. Cena między 159-169zł byłaby z pewnością dużo atrakcyjniejsza. 

Kliknij aby powiększyć

Podsumowując kalendarz z pewnością jest świetnym i trafionym pomysłem firmy w okresie adwentu. Sprawia, że możemy cieszyć się wspólnie z marką odkrywając nowe "okienka" każdego dnia. Jeśli kalendarz pojawi się za rok w ofercie mam nadzieję, że znajdę w nim także kosmetyki do pielęgnacji twarzy ( kremy, serum ). 

Co bym zmieniła? Zmniejszyłabym ilość lakierów do paznokci, trzy kolory lakierów można by było zastąpić jednym uniwersalnym odcieniem, a w zamian dodać coś z działu pielęgnacji rąk lub stóp. 

A co wy sądzicie o ubiegłorocznym kalendarzu? 
Czy zdecydowaliście się na jego zakup?
Czy w następnym roku skusicie się na kolejną edycję ?
Uważacie, że kosmetyki były dobrze dobrane? 

Czekam na wasze komentarze !
I do następnego !:)