Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakupy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakupy. Pokaż wszystkie posty

30 maja 2015

MAILING SKLEP STACJONARNY CZERWIEC 2015 WAKACYJNIE:)

KLIKNIJ ABY POWIĘKSZYĆ

Witajcie moi drodzy czytelnicy :) Dziś prezentuje wam czerwcową ofertę mailingową dla stałych klientów. Byłam wczoraj w sklepie stacjonarnym z pytaniem kiedy wprowadzają do oferty nowości z serii PN : Żele pod prysznic i mgiełki o dwóch limitowanych zapachach Cytryna z bazylią oraz Jabłko z Anyżem. Okazało się, że dla pań , które już otrzymały swoje mailingi czerwcowe kolekcja jest już dostępna " spod lady" :D Jednym słowem przy kasie otrzymujemy limitki w mini opakowaniach do "zdegustowania" czyli jednym słowem możemy je powąchać. A później panie konsultantki z szuflad wyciągają nam wybrane przez nas produkty. Cała seria do oglądania, macania i wąchania będzie dostępna od 1 czerwca na sklepie. 


Ja obecnie po wywąchaniu obydwu zapachów zdecydowałam się na zakup mgiełki do ciała jabłko z anyżem oraz peelingującego żelu pod prysznic o tym samym zapachu. Dlaczego nie cytryna z bazylią? Coś mi jednak w tym zapachu nie pasowało... za dużo bazylii kojarzącej mi się z przyprawami dodawanymi do zup i mięsa i za dużo kwaśnej cytryny, raczej to zapach skórki cytrynowej i liści bazylii. Lekko pieprzny i cierpki. Jako zwolenniczka słodszych nut postawiłam na jabłko z anyżem. Słodki jabłkowy zapach jak napój jabłkowy i co jakiś czas pojawiająca się ostrzejsza nutka anyżu. W żelu pod prysznic głównie czuć jabłka ( w tym klasycznym 500 ml ) , w peelingującym żelu wyczuwam raczej koktajl kiwi z jabłkiem na bazie mleka ( po uzyskaniu piany ) czyli istny raj dla mojego nosa.Na pewno żel zabieram na wakacje!:D Mgiełka jest mocniejsza, czuć jabłko( raczej zapach skórki jabłkowej ) pozostałe nuty są zdominowane przez anyż, który dość długo wyczuwamy na ciele. Moim zdaniem idealnie sprawdzi się w lato na plaże jako odświeżający spray, ale czy zapach nie będzie dla mnie zbyt ostry to się okaże.

Tyle o nowej serii PN, która ma premierę 1 czerwca, a już od kilku dni można ją nabyć mając mailing dla stałych klientów. 
W kwestii cen za peelingujący żel zapłaciłam zaledwie 14,90zł , zaś mgiełka kosztowała mnie 26,90zł, to dosyć dużo za 100 ml zapaszek. Spodziewałam się raczej ceny 19-22zł max. Zobaczymy jak będzie z trwałością i wydajnością produktu. 


Ulotka zachęca do zrobienia zakupów ze zniżką:

2X - 40% na dowolny kosmetyk , a po wykorzystaniu obu rabatów dodatkowo 5 pieczątek gratis na karcie ( wartość zakupów o wartości 50zł ). Warto skorzystać więc z czerwcowych rabatów:) 


Oczywiście firma nie zapomniała o gratisie. I tu kolejny strzał w 10 za świetny pomysł na lato. Za uwaga SAMĄ WIZYTĘ bez konieczności kupowania czegokolwiek ( mimo to zachęcam do zrobienia zakupów ) torba w motylki gratis! Ale jaka torba! Solidnie wykonana wakacyjna torba, która posiada krótkie rączki oraz jedną długą do zawieszenia jej na ramię i noszenia jak listonoszkę.



Idealnie spisze się u mnie na plażę kiedy wyjadę na wakacje. 


Wrzucę do niej plażowy ręcznik, mleczko do opalania, jakąś książkę i w drogę:D. Torba świetnie nadaje się także do przenoszenia mokrego ręcznika i stroju kąpielowego, bo nie jest materiałowa. 


Ślicznie wykonany wzór zachęca do przyjścia do sklepu po to cudo :) Jak na gratis warto mieć w swoim domu taką torbę, chociażby na zakupy. 


Same przyjemności w czerwcu :) Dodatkowo otrzymałam letnią książeczkę czekową obowiązującą od Lipca 2015. Wszystko na temat wnętrza książeczki czekowej i przygotowanej w niej masy niespodzianek dla klientek już niebawem w jednym z czerwcowych postów na moim blogu.



W sklepie stacjonarnym ukazała się także nowa linia lakierów do paznokci, obecnie nie stosuję lakierów, więc nie będę ich kupować. 

Jak podoba wam się czerwcowa oferta? Kupicie nowości z serii Plaisirs Nature ?

13 listopada 2014

ZAKUPY SKLEP INTERNETOWY KOLEKCJA ŚWIĄTECZNA


Nie mogłam się oprzeć....i znowu zrobiłam zakupy w sklepie internetowym :P 
W sklepie stacjonarnym zapoznałam się z karmelizowaną gruszką i postanowiłam ją nabyć kupując produkty na stronie Yves Rocher. 

Co znalazło się w moim koszyku w tym roku na święta?

- Żel pod prysznic Karmelizowana Gruszka 
- Mleczko do ciała Karmelizowana Gruszka
- Woda toaletowa miniaturka Karmelizowana Gruszka
- Pastylka do kąpieli Karmelizowana Gruszka
- Świeczka zapachowa Karmelizowana Gruszka
- Krem do rąk czekolada z pomarańczą
- Puder rozświetlający do ciała Czarne Owoce 

+ gratisy 
-Balsam do ciała Masło Karite
-Serum Riche Creme ( prezent niespodzianka ) 

Dlaczego pokusiłam się na całą serię z karmelizowaną gruszką? 2 lata temu zakochałam się w karmelizowanym jabłuszku. W tym roku firma wypuściła jeszcze słodszy owoc gruszkę:), która urzekła mnie swoją słodyczą i pokochałam ją bardziej od jabłka. 

Faktycznie to naprawdę słodkie wydanie przypomina mi obraną gruszkę posypaną brązowym cukrem:)

Woda toaletowa jest bardziej rześka od jabłka pachnie sokiem gruszkowo-bananowym z nutką waty cukrowej. Zapach utrzymuje się dostatecznie długo. Więcej o wodzie w osobnej recenzji. 

Żel pod prysznic pachnie typowo gruszkowo, jeszcze go nie używałam, ale myślę, że będzie bardziej owocowy i rześki od balsamu, który jest słodszy i bardziej karmelowy. Fajnie, że w tym roku żel ma kremową konsystencję:) 

Mleczko to typowa pieczona gruszka zatopiona w karmelu.Mocny owocowy zapach z domieszką brązowego cukru. Przyjemnie nawilża i otula ciało. Moim zdaniem jednak zapach jest zbyt mocny, ponieważ przyprawia mnie o lekki ból głowy, może z czasem się to zmieni, zobaczymy:)

Świeczuchę wzięłam przypadkowo. Ostatnio poszukiwałam ładnego zapachu do mieszkania i chociaż cena świeczki jest moim zdaniem za wysoka postanowiłam dać jej szansę i sprawdzić czy faktycznie jest warta 22,90zł :) O świeczce z pewnością niedługo powstanie osobny post. Jak na razie pięknie pachnie już z pudełka, więc czekam tylko na wieczór filmowy w jej towarzystwie. 

Pastylkę dorzuciłam aby osiągnąć pełną kwotę i otrzymać gratisy, pewnie skorzystam z niej przy pierwszej lepszej kąpieli nóg, bo znając życie cała pastylka nie wystarczy na całą kąpiel w wannie:)

Krem do rąk czekolada z pomarańczą to miłość z ubiegłego roku. Nie mogło więc go zabraknąć również na te święta.

Prezentem niespodzianką w listopadzie jest serum riche creme omega 3,6, 9 , które będzie prezentem pod choinkę dla babci :) Przy zakupach powyżej 109zł w prezencie otrzymałam jeszcze balsam do ciała masło karite. Powędruje na półkę zapasów. 


Nie mogłam oczywiście nie zakupić pudru rozświetlającego do ciała, który ma uroczą fioletową gąbeczkę :) Przypominają mi się dawne lata i panie mające tego typu pudry i perfumy z gąbeczkami na swoich toaletkach. Mimo, że w domu mam już chyba ze 3 balsamy rozświetlające oraz jeden brokat do ciała w pudrze, których nie używam zbyt często bo nie ma okazji, postanowiłam się skusić także na edycję czarne owoce, bo a nóż widelec się przyda:P 


To typowy brokat rozświetlający w pudrze, który dodatkowo pełni rolę perfum. Drobinki pachną jagodami i jeżynami jak otwarte opakowanie skittlesów :) Więcej o pudrze i jego trwałości w osobnej recenzji.


Na koniec zestaw mleczko do ciała + peelingujący żel pod prysznic wysłany do mnie od Yves Rocher w ramach naszej współpracy. Niedługo więcej szczegółów na ich temat :). Obecnie mogę powiedzieć, że mleczko pachnie jak sok jagodowy oraz landrynki skittles ale jest bardziej perfumowany od żelu, jakbyśmy spryskali ciało wodą toaletową zaś żel peelingujący jest ciut gęstszy od lejących PN i pachnie porzeczką oraz malinką słodko/kwaśna nuta. 

Jak podobają wam się moje zakupy?:) Zapewne jesteście ciekawi opinii na temat każdego z zakupionych produktów. O jakim produkcie napisać jako 1?

A może wy także macie już jakiś świąteczny produkt w waszych kosmetyczkach?

20 września 2014

Zakupy Yves Rocher wrzesień 2014


Kolejne zakupy w Yves Rocher :) jak zwykle nie mogłam się oprzeć...:)

Tym razem kupiłam kilka nowości oraz produkty najczęściej używane.


Żel pod prysznic Magnolia z Chin przypomina mi trochę zapach kwiatu wiśni :) Konsystencja jest kremowa i pachnie delikatnie - kwiatowo, ale bardzo przyjemnie. Idealna propozycja na jesień, aby wspomnieć nieco lata, ale zostać w klimacie otulającej nas jesieni. 


W gratisie za zaproszenie przyjaciółki mogłam wybrać dowolny kolor błyszczyka Sexy Pulp. Miałam już odcień: koral, więc tym razem zdecydowałam się na : Złoty Beż. Niedługo powstanie drugi post makijażowy, w którym z pewnością pojawi się ten błyszczyk. Kolorek bardzo mi przypasował, jest stonowany i idealny na jesień. Zastawiałam się jeszcze nad wyborem koloru kryształowego, jednak miał on zbyt dużo drobinek rozświetlających, które na zbliżające się " chłodniejsze" dni byłby nieco zbyt "iskrzący". Jednak z pewnością kupię go na kolejne wakacje. 


Szampon do włosów Hamamelis kupiłam zaciekawiona opiniami klientek sklepu internetowego. W związku z moją wrażliwą skórą głowy używałam drogich szamponów ekologicznych, tym razem jednak postanowiłam zaufać marce Yves Rocher i użyć według nich najdelikatniejszego rodzinnego szamponu łagodzącego. Użyłam go dopiero raz, jednak już zauważyłam, że włosy faktycznie są miękkie i lśniące, zobaczymy jak szampon poradzi sobie na dłuższą metę i czy nie spowoduje alergii. 


Dezodorant w kulce z kwiatem bawełny miałam już wcześniej, obecnie kupiłam go ponownie, w nowszym wydaniu bez alkoholu. Zobaczymy jak się sprawdzi. Z opinii klientek doczytałam, że są teraz ciut gorsze, ale wolę sprawdzić to na własnej skórze :)

Żel pod prysznic Monoi także kupiłam zachęcona pozytywnymi komentarzami na stronie internetowej sklepu, jestem bardzo zadowolona. Żel pachnie jak cała seria Monoi aromatycznie kwiatem gardenii oraz kokosem, jednak pod prysznicem ten zapach bardzo mi pasuje :) Więcej o żelu już niedługo.

Korektor Sebo Vegetal to nowość, na którą czekałam najmocniej jeszcze czeka w kolejce na przetestowanie, obecnie stosuje go mój chłopak i jest zadowolony, faktycznie ładnie kryje pryszcze, a co do zwalczania zapewne wypowiem się w przeciągu kilku tygodni, bo korektor używany jest przez niego dopiero 2 dni.

 
Jak wam się podobają nowości i zakupy ? Jesteście ciekawi opinii? 

19 czerwca 2014

ZAKUPY YVES ROCHER - Mailing Czerwiec 2014 sklep stacjonarny NOWOŚCI !:)


Wczoraj odwiedziłam sklep stacjonarny w celu pomyszkowania w Nowościach, które firma przygotowałam na wakacje. Oczywiście nie mogłam oprzeć się pięknym zapachom i zakupiłam trzy żele pod prysznic z serii Limitowanej. 

AKTUALIZACJA : W stałej ofercie pozostaną żele peelingujące o zapachu:

- malina, jeżyna, wanilia 

zapachy truskawka i brzoskwinia są LIMITOWANE i będą dostępne w sklepach do końca sierpnia. 

Skusiłam się także na mleczko+tonik 2 w 1 z serii Rumiankowej, zobaczymy jak się sprawdzi, bo słyszałam o nim wiele pochlebnych opinii. 



Najbardziej ciekawiły mnie żele peelingujące z serii Plaisirs Nature. Wspomnę nieco o ich opakowaniach i składzie, a dokładne recenzje każdego z nich pojawią się za około 1,5 tygodnia u mnie na blogu. 



Wybrałam dwa ulubione zapachy : MALINA I TRUSKAWKA 

Malina pachnie identycznie jak cała gama malinowa , może bardziej soczyście, zaś truskawka pachnie jak poziomki - przepysznie! 

Wspomnę tutaj nieco o bazie peelingującej tych dwóch żeli. W malinowym żelu peelingującym składnikiem są ziarenka kiwi, a w truskawce niełupki truskawek . W obydwóch jest także puder z pestek moreli. 

Chciałabym także zwrócić uwagę na etykietę, na której widnieje napis 100% natural Fruit Seeds. Żele posiadają 98% naturalnych składników . Napis 100% dotyczy naturalnych drobinek z owoców. Czyli typowych nasionek, z których zrobiona jest baza peelingująca. 

Do samego składu nie mam wielkich zastrzeżeń bo znajdziemy w nim : naturalne wyciągi z owoców oraz pestki owoców i łagodzący sok z aloesu. 

Wielki plus !:) Pestki z owoców robią wrażenie !


Szkoda, że niestety pojawia się Ammonium Lauryl Sulfate 
( Sól amonowa siarczanu alkoholu laurylowego) i to już na drugim miejscu po wodzie.

Więcej o ALS:

Anionowy środek powierzchniowo czynny pochodzenia naturalnego, o bardzo dobrych właściwościach myjących i pianotwórczych. Surowiec z certyfikatem Natrue, zaaprobowany do stosowania w kosmetykach naturalnych przez instytucje certyfikujące.

Tak opisują go firmy kosmetyków naturalnych, ale czytając więcej na temat tego składnika dowiadujemy się, że nie należy on do 100% zaufanych. W końcu należy do grupy SLS'ów. 

"(..)Może wywoływać ewentualne działnie drażniące na skórę i błony śluzowe, dlatego w preparatach kosmetycznych jest stosowana z substancjami łagodzącymi drażniące działanie. W kosmetykach stosowana w preparatach myjących do ciała i w płynach do kąpieli oraz w szamponach do włosów. Substancja pianotwórcza, poprawia jakość piany. Substancja jest wrażliwa na twardą wodę, zawierającą głównie jony wapnia i magnezu, dlatego w twardej wodzie następuje gaszenie piany."

Mimo, że ALS pojawia się w żelach , postanowiłam je zakupić, bo spodobała mi się ich dalsza część składu. Naprawdę wielki plus dla firmy, że coraz bardziej idą w 100% naturalność za korzystną cenę . 

Od ponad pół roku kupuję tylko naturalne kosmetyki również innych firm ( głównie do włosów ), więc orientuje się co do cen . Yves Rocher może nie ma jeszcze tak pokaźnego składu jak wiele innych firm typowo eko, ale może konkurować z wieloma kosmetykami od firm z wyższej półki. Cieszę się , że idą w ich ślady, a żele są tego przykładem.



Więcej na temat żeli już niedługo w osobnych recenzjach :) 

Pierwsze wrażenie:

- piękne owocowe zapachy
- wielki plus za naturalne pestki z owoców kiwi i truskawek
- wyczuwalne ekstrakty z owoców 
- łatwa w aplikacji tuba ( trzeba jednak uważać przy otwieraniu, ponieważ żel od razu się wylewa ) 
- po pierwszej kąpieli brak wysuszenia skóry, piana  3,5/5 , zapach 4/5 ( nie utrzymuje się długo na skórze po wyjściu z prysznica, ale bardzo przyjemnie pachnie podczas kąpieli ) 

To na razie tyle na temat żeli, jeśli macie jakieś dodatkowe pytania zapraszam do kontaktu poprzez wysłanie e-maila lub wystawienie komentarza pod postem. 


Chciałabym jeszcze zaprezentować wam gratis jaki otrzymałam przy zakupach w sklepie stacjonarnym :
PREZENTEM NIESPODZIANKĄ ZA SAMĄ WIZYTĘ JEST BARDZO FAJNA TORBA :


Torba jest idealna na Plażę ( można śmiało wrzucić do niej ręczniki plażowe , kosmetyk do opalania + prowiant czy gazetę ) 


Kliknij na zdjęcie aby powiększyć

Grafika z torby pochodzi z najnowszej serii limitowanej na wakacje, w której skład wchodzi :

- żel pod prysznic 


- woda toaletowa 



Kolekcja jest bardzo przyjemna. Woda toaletowa bardzo przypomina mi ubiegłoroczny zapach Retropical , ma nieco mocniejszą nutę cytrusową, ale pozostałe nuty są bardzo zbliżone, niemal identyczne. Z uwagi, że wodę Retropical jeszcze posiadam, obecnie nie przymierzam się do zakupu tej odsłony.

Żel pod prysznic chętnie kupiłam. UWAGA! Żel pachnie inaczej niż woda. Bardzo przyjemny cytrusowo-mandarynkowy zapach. Utrzymuje się na skórze około 2 h po wyjściu z pod prysznica. Podczas kąpieli początkowe nuty cytrusowe zamieniają się w kwiatowo-migdałowe, od czasu do czasu wyczuwam także limonkę :) Wielkim plusem tego żelu jest nieustanna zmiana zapachów, która towarzyszy nam od nałożenia żelu i utrzymuje się jeszcze przez kilkanaście minut po jego spłukaniu i osuszeniu ciała ręcznikiem. 

Przy zakupach w sklepie stacjonarnym poprosiłam także o książeczkę czekową. W lipcu szykuję się więc na zakupową wyprawę :)



Czy spodobał wam się jakiś produkt ? 




Piszcie w komentarzach, na pewno to uwzględnię decydując , który kosmetyk pójdzie jako pierwszy pod "lupę" i pojawi się jego obszerniejsza recenzja.

8 maja 2014

ZAKUPY YVES ROCHER KWIECIEŃ 2014 - NOWOŚCI DO PRZETESTOWANIA


Przyszła dzisiaj do mnie długo oczekiwana paczka ze sklepu internetowego :) 
Co nowego ? Z pewnością pojawią się recenzję wszystkich produktów widocznych na zdjęciu.

Co kupiłam ?

1. Napój wspomagający wyszczuplanie kuracja 10 dniowa - został odłożony dla mojej mamy, która sprawdzi jego działanie. Zwykle w moich zamówieniach pojawiały się kosmetyki, jednak chcę wam przybliżyć ofertę sklepu, która poszerzyła się także o witaminy w kapsułkach oraz napoje. Sama chcę się przekonać czy są to produkty na "poziomie" i czy warto sięgnąć po nie na półkach sklepowych.


2. Długo oczekiwana woda toaletowa Kwiat Wiśni ( wiele pań wypowiada się, że zapach szybko ulatuje, ja spróbowałam dzisiaj na sobie o godzinie 11:00 mamy godzinę 15:00, zapach nadal tak samo mocno pachnie a spryskałam się tylko raz, więc u mnie nuty wiśni są jak najbardziej trwałe ) Pamiętajmy, że każda z nas ma inne pH skóry, więc najlepiej sprawdzić zapach i trwałość na sobie w sklepie stacjonarnym, jeśli macie taką możliwość.

3. Żel pod prysznic Owoc Granatu ( w ubiegłym roku kupiłam żel na wakacje, okazał się strzałem w 10, tym razem ponownie znalazł się na mojej półce w łazience )

4. Kolejny żel Zielona Herbata dla mojego mężczyzny ( opinia o żelu już w środę 14.05 ) 

5. Tabletki 11 witamin dodające energii i uzupełniające dzienne zapotrzebowanie na witaminy. Dlaczego postanowiłam kupić witaminy? Mimo swojej wysokiej ceny chciałam przekonać się, czy miesięczna kuracja poprawi moje samopoczucie. Mam pracę w domu, wymaga ona ode mnie wielu godzin przesiedzianych przy biurku, dużo cierpliwości oraz siły ( tworzę artystycznie biżuterię głównie rzeźbiąc z masy plastycznej ). Często czuję się ospała, zmęczona, bez życia i sił witalnych :) Postanowiłam sprawdzić jaką siłę ma 11 witamin od Yves Rocher. Skład tabletek jest bardzo ciekawy, a najbardziej zaciekawiły mnie orzechy kola z Afryki znajdujące się w tabletkach , które są odpowiedzialne za dodanie energii i witalności każdego dnia.
Zażyłam już pierwszą tabletkę... zobaczymy :) Recenzja pojawi się nie wcześniej niż za miesiąc. 

W gratisie za zamówienie otrzymałam wybrany przez siebie PREZENT w postaci maseczki żurawinowej oraz peelingu brzoskwiniowego do twarzy :) Taki zestaw przyda się na wiosnę, Po 1 nieziemsko pachnie, a po 2 wyczytałam o nim wiele dobrych opinii, stąd moja decyzja i chęć przetestowania oraz opisania wam moich własnych wrażeń :)


Zaciekawił was jakiś produkt z moich zakupów?

7 czerwca 2013

Zakupy w Yves Rocher - sklep stacjonarny + konkurs coraz bliżej....:)



Wczoraj odbyłam małą podróż do sklepu stacjonarnego Yves Rocher, potrzebowałam dla siebie swojego niezawodnego szamponu z chinowcem, a dla mamy szamponu przeciwłupieżowego. Reszta kosmetyków to zamówienia moich oraz mojej mamy koleżanek, które zaraziłam kosmetykami tej firmy :) Zostałam ich osobistym doradcą, a że nie wszystkie kupony z ulotek wykorzystuje mają też możliwość skorzystania z moich rabatów, tak chcę je przekonać do firmy, bo kosmetyki są naprawdę rewelacyjne. Tym razem fala poszła na serię limitowaną :) Każda obkupiła się w żele, tylko ja zostałam o szamponie :P Ale teraz niestety nie mam pieniążków na "dopieszczanie siebie", liczę, że w paczuszce od firmy do testowania pojawi się coś z najnowszej serii Smoothie dla mnie :) 

Ale w sumie też mam dla was dobrą wiadomość! W sklepie Yves Rocher miałam możliwość wybrania dwóch prezentów z uzbieranych pieczątek za 70 zł oraz za 50 zł ( dodatkowa promocja z Lutego 2013)  
Wybrałam :
- Koncentrat nawilżający Hydra Vegetal do twarzy 
- Moje ulubione malinkowe zapaszki czyli woda toaletowa PN o zapachu malin 

Dołączają one do moich kosmetyków testowych. W fazie testowania jest  Suchy olejek do ciała oraz krem pod oczy wygładzający Serum Vegetal, niedługo pojawią się o nich recenzje. 

A co było prezentem niespodzianką do ulotki CZERWIEC 2013 w sklepach stacjonarnych  ?:) 

Prezentem był szampon EcoLabel o cytrusowym zapachu :) dodający miękkości i nabłyszczający, do każdego rodzaju włosów.

Na koniec przypominam wszystkim obserwującym i odwiedzającym bloga o zbliżającym się wielkimi krokami konkursem, który rusza już za parę dni !:) Wystarczy, że odpowiecie na jedno pytanie zamknięte i jedno otwarte oraz odpowiecie na pytanie konkursowe :) Osoba, która najciekawiej na nie odpowie wygra...
 Właśnie taki zestaw !:) 
-Żel pod prysznic marakuja-mango 400 ml
-Żel pod prysznic owoce leśne 400 ml
- Woda toaletowa ( zapach jeszcze nieznany będzie to mango-marakuja lub owoce leśne )

Nagrody sponsoruje firma : Yves Rocher 
Czekam właśnie na wysyłkę nagród dla przyszłego laureata :) 

Obserwujcie bloga