Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuracja detoks. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuracja detoks. Pokaż wszystkie posty

7 lutego 2017

Moje hity roku 2016 - 7 najlepszych produktów


Podsumowując rok 2016 wybrałam siedem produktów, które podbiły moje serce. Według mnie warto sięgnąć po nie chociaż raz , aby przekonać się czy wśród nich znajdziecie swoich ulubieńców. 

Kolejność przedstawiania produktów jest losowa. Każdy produkt zaliczam do hitów roku 2016.


1. Krem nawilżająco-łagodzący 

Pełna recenzja kremu -- TUTAJ -- 

Dlaczego znalazł się w najlepszej siódemce ? 
- bezzapachowa konsystencja idealna na każdą porę roku
- idealny dla każdego typu cery oraz wieku 
- mocne nawilżenie 
- koi oraz pełni rolę ochronną 

Po przetestowaniu niemal każdego kremu do twarzy marki Yves Rocher nadal pozostaje wierna właśnie jemu. Nie zawodzi wiosną, latem i zimą. Idelnie łączy się z serum innej marki, które obecnie używam. Świetnie sprawdza się jako baza pod cushion( podkład bb w kompakcie ). 

Krem zakupicie w linku poniżej :

Krem nawilżająco-łagodzący Sensitive Vegetal


2. Mydło orientalne z Maroka 

Pełna recenzja mydła -- TUTAJ --

Dlaczego znalazło się w najlepszej siódemce ? 
- bardzo wydajne 
- odżywienie nawet bardzo przesuszonej skóry
- idealne jako klasyczne mydło do mycia rąk lub mydło do mycia ciała
- rozjaśnia przebarwienia na dłoniach 

Mydło gości w mojej łazience po raz kolejny. Jestem w pełni zadowolona z całej gamy Hammam. Olejek arganowy dogłębnie odżywia skórę, która jest gładka i odżywiona przez wiele godzin. 
Mimo, że mydło jest dużych gabarytów nie zamieniam go na żaden inny. Dlaczego umieściłam go w najlepszej siódemce? Ostatnio bardzo dużo pracowałam. Z uwagi na chłodne dni niemal cały dzień chodziłam w ciepłych skarpetach i wysokich butach, w których spędzałam wiele godzin. Nabawiłam się otarć na stopach, które piekły i swędziały. Postanowiłam myć stopy tylko tym mydłem. Po dwóch dniach otarcia całkiem zniknęły. Mydełko stosowałam również na blizny pooperacyjne w okresie ściągnięcia szwów. 

Mydło zakupicie w linku poniżej:

Mydło orientalne z Maroka 


3. Relaksujący olejek pod prysznic oliwka & petit grain 

Pełna recenzja olejku -- TUTAJ -- 

Dlaczego olejek znalazł się w najlepszej siódemce ? 
- uniwersalny dla całej rodziny
- olejek zmieniający się w mleczną pianę
- nietłusta konsystencja 
- idealny na osób, które borykają się z bardzo suchą skórą

Olejek, który w kontakcie z wodą zmienia się w mleczną piankę, to mój ulubiony produkt. Stosowałam już kilka takich olejków i nadal uważam, że jeśli ktoś tak jak ja miewa problemy z przesuszeniem skóry, może z całą pewnością sięgać po tego typu produkty. Długotrwałe odżywienie bez podrażnień oraz przyjemny zapach olejku powodują, że często decyduję się na ich zakup zamiast zwykłego żelu pod prysznic. 

Produkt kupicie w linku poniżej:

Relaksujący olejek pod prysznic oliwka & petit grain 





4. Odżywczy olejek pod prysznic Owies 

Pełna recenzja olejku pod prysznic -- TUTAJ --

Dlaczego olejek owies znalazł się w najlepszej siódemce?
- działa jak balsam do ciała wystarczy nałożyć odpowiednią ilość będąc pod prysznicem, a następnie spłukać. 
- bardzo dobre i długotrwałe nawilżenie skóry do dwóch dni po jednorazowej aplikacji

Uwielbiam ten "balsam pod prysznic" w postaci olejku. Nie znalazłam do tej pory lepszego produktu zastępującego klasyczny balsam do ciała. Mam już drugą butelkę pod prysznicem i używam ją jak tylko umyje całe ciało żelem lub oliwką. Moja skóra jest miękka jeszcze na drugi dzień . Takiego efektu potrzebowałam. Polecam!

Produkt można kupić w linku poniżej:

Odżywczy olejek pod prysznic Owies 


5.SOS DETOX - kuracja 10 dniowa 

Pełna recenzja produktu -- TUTAJ --

Dlaczego kuracja znalazła się w najlepszej siódemce?
- uwalnianie toksyn z organizmu
- przyjemny brzoskwiniowy smak
- widoczne efekty 

Kurację mam zamair powtarzać dwa razy w roku , na wiosnę i przed okresem zimowym. Przez 10 dni pijemy napój , który rozcieńczamy z 1l wody. Litrową butelkę z napojem należy wypić w ciągu jednego dnia i powtarzać przez kolejne 9 dni. Byłam bardzo zadowolona z efektów uwalniania toksyn z organizmu. Czułam się dobrze, skóra po kuracji była oczyszczona (twarz), zniknęło nieprzyjemne uczucie opuchnięcia w okolicach bioder i brzucha. Moi rodzice byli tak samo zadowoleni z efektów SOS DETOX. Za miesiąc kupujemy kolejne 3 butelki. 

Kurację kupicie w linku poniżej:

Defiligne SOS detoks 10 dni Yves Rocher



6. Olejek do masażu kokos 

Pełna recenzja -- TUTAJ --

Dlaczego olejek do masażu znalazł się w najlepszej siódemce?
- przepiękny zapach
- szybko się wchłania
- nie brudzi
- świetny jako olejek do kąpieli w wannie
- można wykonywać masaż na ciepło podgrzewając lekko olejek
- wydajność

Olejki od Yves Rocher to mój absolutny hit! Przetestowałam już trzy zapachy i obecnie przystałam na kokosie. Uwielbiam nuty kokosa, więc masaż z olejkiem kokosowym to czysta radość. 
Nawilżenie skóry fenomenalne. Zapach bardzo trwały. Jeśli nie macie czasu na wykonanie masażu olejkiem możecie dolać kilka kropel do kąpieli w wannie. 

Olejek zakupicie w linku poniżej:

Zmysłowy olejek do masażu kokos


7. Żel pod prysznic i do kąpieli kokos 

Pełna recenzja żelu -- TUTAJ --

Dlaczego żel znalazł się w najlepszej siódemce?
- mleczny zapach prawdziwego kokosa
- gęstsza konsystencja
- kąpiele w wannie z tym płynem są jak kąpiel w mlecznej pianie 

Przyznam, że w pierwszej kolejności stosowałam żel tylko pod prysznicem. Kiedy wprowadziłam się do domku gdzie w łazience zagościła wanna zakupiłam płyn i do dziś cieszę się wymarzoną kąpielą. Do wanny dorzucam jeszcze kostkę musującą o zapachu kokosa ( yves rocher ). Połączenie tych dwóch produktów to kąpiel, która niweluje wszystkie stresy dnia codziennego. 

Żel zakupicie w linku poniżej:

Żel i płyn do kąpieli kokos 400 ml 

------------------------------------------------------------------

Nie da się nie zauważyć, że lista hitów to większości produkty do kąpieli. Jestem zachwycona tak dużą ilością produktów do ciała , która naprawdę się sprawdzają i długotrwale nawilżają. Cieszę się, że firma skupiła się na poszerzeniu produktów do pielęgnacji ciała. 

Jestem ciekawa jaki kosmetyk z ubiegłego roku podbił wasze serca. Czekam na odpowiedzi w komentarzach pod tym postem.

27 września 2016

Defiligne SOS detoks 10 dni Yves Rocher


Opis produktu:


S.O.S. Défiligne 10 dni Detox wspomaga drenaż organizmu dzięki wyciągowi z zielonej herbaty i poprawia eliminację toksyn dzięki wyciągowi z mniszka lekarskiego. Twoja sylwetka jest lżejsza i czujesz się naprawdę dobrze.
Sposób użycia
Stosowanie: Dobrze wstrząsnąć przed użyciem. Rozcieńczyć 1 miarkę (45 ml) w jednym litrze wody, spożywać w ciągu dnia. Program 10 dni, do powtórzenia w razie potrzeby. Lekki osad w butelce jest normalnym zjawiskiem. Po otwarciu przechowywać w lodówce.
Rodzaj opakowania i wielkość
480 ml

Moja opinia:

Postanowiłam wypróbować kurację detox od Yves Rocher , którą zakupiłam w sklepie internetowym. Zależało mi na pozbyciu się toksyn z organizmu, więc byłam ciekawa jak sprawdzi się polecany przez Yves Rocher napój. 



Codziennie przez 10 dni piłam 45ml napoju rozcieńczonego z wodą ( 1 litr wody ). Po pierwszym otwarciu butelki produkt należy trzymać w lodówce. 

Smak napoju przypomina napój lipton o smaku brzoskwiniowym. Najbardziej kojarzy mi się ze smakiem herbaty w butelkach sprzedawanej w biedronce. 



Barwa napoju jest w kolorze ciemnego brązu i pachnie brzoskwiniami. Zawiera ekstrakt z zielonej herbaty oraz mniszka lekarskiego, które mają wspomagać oczyszczanie organizmu. 



W 4 dniu stosowania produktu zauważyłam , że przy regularnym piciu napoju czuję się najedzona. Czwartego i piątego dnia jadłam bardzo mało, ponieważ po spożyciu małej ilości jedzenia czułam się pełna. W szóstym dniu apetyt powrócił. 

Od 4-8 dnia należy spodziewać się "częstszego" chodzenia do toalety.To w tych dniach organizm zaczyna uwalniać wszystkie toksyny. Napój nie powoduje ostrych biegunek, ale polecam podczas stosowania kuracji nie planować długich wyjść poza domem lub podróży. 



Podczas 10 dniowej kuracji czułam się dobrze i nie miałam nudności, złego sampoczucia czy bólów brzucha. Nie miałam także kłopotów z koncentracją. 

Między trzecim a szóstym dniem kuracji moja cera przechodziła lekki horror :) Sporo wyprysków podskórnych, których nie dało się zniwelować opanowały okolicę brody, ust i policzków. Regularne oczyszczanie twarzy , tonizowanie i odpowiednie nawilżanie sprawiły, że już po ośmiu dniach nie było śladu po niedoskonałościach. Z pewnością wystąpiły one podczas uwalniania toksyn z organizmu, co uznaje za plus, ponieważ mam pewność , że kuracja faktycznie działała. 



Uczucie sytości i braku apetytu zauważone między czwartym a piątym dniem kuracji nie sprawiało mi problemów. Czułam się dobrze i nie miałam wzdęć. 

Podczas całej 10 dniowej kuracji odżywiałam się normalnie, nie robiąc specjalnej diety. W moim jadłospisie jednak nie jadam potraw tłustych, a poczas picia napoju ,nie spożywałam alkoholu. 

Moja waga przed rozpoczęciem kuracji : 53,2 kg
Waga po zakończeniu kuracji : 52,6 kg 

Należy pamiętać, że sama kuracja nie jest suplementem odchudzającym, a oczyszczającym i uwalniającym toksyny , które gromadzą się w naszym organizmie od wewnątrz. 

Po 10 dniach śmiało mogę powiedzieć, że uczucie opuchnięcia ( opuchnięte okolice bioder i brzucha ) , które mi towarzyszyło zniknęło, a wszelkie niedoskonałości cery zniknęły. 

Czy czuję się lżej ? Na pewno tak. Czy moje samopoczucie się poprawiło? W tym wypadku nie zauwazyłam spektakularnej poprawy. Jednak wiem, że z pewnością oczyściłam organizm na tyle, aby z efektów końcowych być w pełni zadowoloną. 



Badania krwi wykonane tydzień po kuracji - w normie. 

Z całą pewnością będę wracać do tego napoju raz do roku, a teraz zakupiłam dwie butelki dla moich rodziców, którzy także chcą się oczyścić z nagromadzonych toksyn. 

Moja ocena : 4,5/5

Cena produktu : 75zł 
( najlepiej kupować go korzystając z kodu -100zł przy zakupach za 199zł ) 

Produkt kupicie w linku poniżej:

 Defiligne SOS detoks 10 dni Yves Rocher 

Jeśli macie dodatkowe pytania chętnie na nie odpowiem w komentarzach pod tym postem.