20 września 2014

Zakupy Yves Rocher wrzesień 2014


Kolejne zakupy w Yves Rocher :) jak zwykle nie mogłam się oprzeć...:)

Tym razem kupiłam kilka nowości oraz produkty najczęściej używane.


Żel pod prysznic Magnolia z Chin przypomina mi trochę zapach kwiatu wiśni :) Konsystencja jest kremowa i pachnie delikatnie - kwiatowo, ale bardzo przyjemnie. Idealna propozycja na jesień, aby wspomnieć nieco lata, ale zostać w klimacie otulającej nas jesieni. 


W gratisie za zaproszenie przyjaciółki mogłam wybrać dowolny kolor błyszczyka Sexy Pulp. Miałam już odcień: koral, więc tym razem zdecydowałam się na : Złoty Beż. Niedługo powstanie drugi post makijażowy, w którym z pewnością pojawi się ten błyszczyk. Kolorek bardzo mi przypasował, jest stonowany i idealny na jesień. Zastawiałam się jeszcze nad wyborem koloru kryształowego, jednak miał on zbyt dużo drobinek rozświetlających, które na zbliżające się " chłodniejsze" dni byłby nieco zbyt "iskrzący". Jednak z pewnością kupię go na kolejne wakacje. 


Szampon do włosów Hamamelis kupiłam zaciekawiona opiniami klientek sklepu internetowego. W związku z moją wrażliwą skórą głowy używałam drogich szamponów ekologicznych, tym razem jednak postanowiłam zaufać marce Yves Rocher i użyć według nich najdelikatniejszego rodzinnego szamponu łagodzącego. Użyłam go dopiero raz, jednak już zauważyłam, że włosy faktycznie są miękkie i lśniące, zobaczymy jak szampon poradzi sobie na dłuższą metę i czy nie spowoduje alergii. 


Dezodorant w kulce z kwiatem bawełny miałam już wcześniej, obecnie kupiłam go ponownie, w nowszym wydaniu bez alkoholu. Zobaczymy jak się sprawdzi. Z opinii klientek doczytałam, że są teraz ciut gorsze, ale wolę sprawdzić to na własnej skórze :)

Żel pod prysznic Monoi także kupiłam zachęcona pozytywnymi komentarzami na stronie internetowej sklepu, jestem bardzo zadowolona. Żel pachnie jak cała seria Monoi aromatycznie kwiatem gardenii oraz kokosem, jednak pod prysznicem ten zapach bardzo mi pasuje :) Więcej o żelu już niedługo.

Korektor Sebo Vegetal to nowość, na którą czekałam najmocniej jeszcze czeka w kolejce na przetestowanie, obecnie stosuje go mój chłopak i jest zadowolony, faktycznie ładnie kryje pryszcze, a co do zwalczania zapewne wypowiem się w przeciągu kilku tygodni, bo korektor używany jest przez niego dopiero 2 dni.

 
Jak wam się podobają nowości i zakupy ? Jesteście ciekawi opinii? 

18 września 2014

Pierwsze wrażenia, nowości wrzesień 2014


Między recenzjami krótki post pod tytułem : Pierwsze wrażenia po otrzymaniu produktów do testowania od firmy na wrzesień 2014.

Przyznaję, że najbardziej ciekawił mnie tusz do rzęs, całkiem nowa szczoteczka z włosia i peptydy z hibiskusa...pomyślałam, że to może być naprawdę fajna propozycja od firmy. 

Nie myliłam się :) Tusz okazał się najlepszym ze wszystkich jakie miałam możliwość do tej pory testować z Yves Rocher. ( A próbowałam niemal wszystkie, bo w sumie każdy chociaż raz znalazł się w moim koszyku,j eszcze zanim powstał blog ) 

oko przed pomalowaniem tuszem

Tusz naprawdę pięknie podkreśla rzęsy, rozdziela nawet najmniejsze , nie pozostawiając grudek, pięknie je rozczesuje i wydłuża dając całkiem sporą jak dla mnie objętość, oraz pogrubienie. Czyli wszystko to co w tuszu być powinno !:) 


powiększ klikając na zdjęcie

Kolejnym plusem tuszu jest skład : peptydy z hibiskusa dodatkowo wzmacniają rzęsy, więc tusz można śmiało nazwać 2w1 ( tusz + odżywka) 
Na chwilę obecną testuję go od niecałego tygodnia, więc co do jego właściwości odbudowujących wypowiem się nieco później w szczegółowym poście makijażowym. 

W tym momencie polecam go śmiało znajomym, więc i wam także z czystym sumieniem mogę go polecić. Szczególnie, że szczoteczka jest naprawdę niezwykła. 


Peeling do dłoni, kiedy o nim czytałam pomyślałam, czy to jest mi potrzebne? 
Peeling używam pod prysznicem, więc to żadna nowość....

To bardzo mylne wrażenie. Otóż to nie całkiem taki zwykły peeling. 
Działa troszkę jak olejek do masażu połączony z peelingiem :) 
Używa się go uwaga na suche dłonie!
Wmasowuje się w dłonie odrobinę olejku wykonując przyjemny masaż. Olejek pachnie po prostu bajecznie! ( więcej o zapachu i o peelingu w poście za tydzień )

Co jest ciekawe bazą peelingującą są nasiona truskawki. 

W opisie produktu na stronie jest zaznaczone, że należy nakładać produkt na zwilżone dłonie, jednak tak naprawdę stosuje się go na suche dłonie ( taka właśnie informacja widnieje na etykietce na produkcie )

Po wykonaniu minutowego masażu spłukujemy olejek pod bieżącą wodą. Dłonie są tak miękkie, jakbym użyła całonocnego zabiegu parafinowego ! Jestem zachwycona. Od razu po spłukaniu są mięciutkie i nawilżone. Peeling spłukuje się  bardzo szybko ! 

Dla mnie naprawdę super produkt ! Trafiony w 10 :)

Nawilżająca Maseczka Hydra Vegetal - bez spłukiwania

No cóż... co do tej maseczki mam mieszane uczucia. Po nałożeniu na oczyszczoną twarz niewielkiej ilości i pozostawieniu jej na 5 minut miałam przez całe 24 h wrażenie, że maseczkę mam wciąż na sobie. Lubię kiedy produkt szybko mi się wchłania. Maseczka nawet kiedy usunęłam jej nadmiar wacikiem jak radzi producent, wciąż dawała o sobie znać. Dotykając twarzy miałam wrażenie jakby kosmetyk cały czas na niej zalegał i nie czułam się komfortowo. Skóra może była mocno nawilżona, ale miałam poczucie przetłuszczenia. Twarz w dotyku nie była aksamitna, a raczej klejąca. Jakbym posmarowała ją bardzo odżywczym kremem do twarzy. Być może sprawdzi się o wiele bardziej u osób z cerą suchą, ponieważ moja jest mieszana.
Użyję jej jeszcze kilka razy i wtedy wystawię stosowną opinię, bo być może to tylko pierwsze złe wrażenie. 


Mam nadzieję, że przybliżyłam wam troszkę informacji na temat nowych kosmetyków. Już jutro pojawi się post pt. Zakupy wrzesień 2014 ( czyli relacja z moich wrześniowych zakupów, co nowego, jakich recenzji możecie się spodziewać ). Już w przyszłym tygodniu recenzja kremu do rąk Riche oraz post makijażowy! 

Co z nowości wrześniowych najbardziej was zainteresowało ?

13 września 2014

Żel pod oczy usuwający opuchliznę Hydra Vegetal

Opis produktu

Żel pod oczy usuwa opuchlizny oraz nawilża skórę wokół oczu, jednocześnie rozświetlając spojrzenie. Jego żelowa, bezzapachowa konsystencja, wchłania się natychmiast po aplikacji. Żel może być stosowany na skórę oczyszczoną lub na makijaż w ciągu dnia. Przystosowany do skóry normalnej, mieszanej, tłustej, suchej i odwodnionej.
Działanie
Zalety produktu
● Usuwa opuchlizny.
● Nawilża skórę wokół oczu.
● Rozświetla spojrzenie.
● Bezzapachowa konsystencja.
● Wchłania się natychmiast po aplikacji.
● Przystosowany do skóry normalnej, mieszanej, tłustej, suchej i odwodnionej.
Składniki
Składniki aktywne
Sok z klonu z Kanady (Quebec) i niebieska agawa z Meksyku mają właściwości zatrzymujące wodę w skórze, tworząc w jej głębszych warstwach prawdziwy rezerwuar wody, intensywnie, dogłębnie i długotrwale ją nawilżając. Dogłębnie nawilżona skóra jest bardziej elastyczna* i wyraźnie piękniejsza.
*Test in vitro metodą spektroskopii RAMAN.

Dodatkowy składnik aktywny
Woda z hamamelisu bio o właściwościach łagodzących.
Sposób użycia
Stosowanie
W okolicach oczu, rano i/lub wieczorem, lub o dowolnej porze dnia. Nakładać niewielką ilość ruchami wklepującymi.

Sekret urody
Cienka końcówka umożliwia nałożenie odpowiedniej ilości produktu.
Aby efekt był ultra świeży, trzymaj produkt w lodówce.
Rodzaj opakowania i wielkość
15 ml

Moja recenzja:

Żel Hydra Vegetal zakupiłam z myślą o moich opuchniętych oczach, zwłaszcza kiedy obudzę się wczesnym rankiem.
Nie trzymałam go jeszcze w lodówce, ale mam zamiar. Obecnie nawet bez lodówki jestem zadowolona z jego efektów.

Żel na delikatną praktycznie bezzapachową żelową konsystencję,
w lekkim jasno-niebieskim kolorze ( wyciąg z niebieskiej agawy ) 


Używam go raz dziennie, rano na opuchnięte powieki oraz cienie pod oczami. Spotkałam się z opiniami, że produkt podrażnia oczy, u mnie nie ma widocznych podrażnień, pieczenia itp.



Natychmiast usuwa opuchliznę, więc z pewnością jest moim ratunkiem po nieprzespanej nocy.


Żel jest wydajny i stał się moim nieodłącznym przyjacielem. Bardzo lubię jego praktyczny aplikator


Łatwo rozprowadzam produkt pod oczami i na powiekach delikatnie go wklepując. Ulga jest niemal natychmiastowa ( w moim przypadku ) dlatego naprawdę go sobie cenię. 




Szczerze mówiąc obawiałam się kupić ten żel, ponieważ cała gama Hydra Vegetal nie należy do moich ulubieńców. Po 1 nie odpowiada mi zapachowo, po 2 nie jestem do końca przekonana, czy daje faktycznie takie efekty jakie obiecuje producent. Jednak wiem, że innym moim znajomym ta gama pasuje, więc trzymam się zdania, że każda z nas musi odszukać produkt dla siebie:)

Mimo mojej lekkiej niechęci do gamy Hydra Vegetal, skusiłam się na żel i śmiało mogę stwierdzić , że mnie nie zawiódł. 

Zapach praktycznie niewyczuwalny, z początku lekka nuta agawy, która szybko się ulatnia. 


Plusy produktu:

- usuwa opuchliznę 
- przeznaczony dla każdego rodzaju cery
- przyjemna aplikacja 
- wygodna, wydajna tubka
- nie podrażnia 
- produkt szybko się wchłania, nie klei się, nie lepi 
- idealny pod makijaż
- nie wysusza skóry

Minusy produktu:

- brak

Cena produktu : 39 zł

Moja ocena 5/5


Podsumowując produkt należy już do moich Bestsellerów 2014 roku. Polecam każdej kobiecie zmagającej się z opuchniętymi powiekami i zmęczoną cerą. 

Produkt możecie kupić w linku poniżej :

Żel pod oczy usuwający opuchliznę Hydra Vegetal

Mleczko przedłużające opaleniznę Protectyl Végétal

Opis produktu

Mleczko przedłużające opaleniznę to kosmetyk o działaniu łagodzącym do stosowania po ekspozycji słonecznej. Mleczko natychmiastowo łagodzi rozgrzaną promieniami słonecznymi skórę oraz, dzięki składnikowi brązującemu, podkreśla i intensyfikuje naturalną opaleniznę i przedłuża efekt opalonej skóry. Po zastosowaniu mleczka skóra jest miękka, aksamitna i delikatna w dotyku, a opalenizna intensywniejsza, równomierna i dłużej się utrzymuje. Kosmetyk może być stosowany na twarz i resztę ciała. Mleczko ma przyjemną w stosowaniu konsystencję, praktyczny spray i pięknie, egzotycznie pachnie monoi (zapach kwiatowo-kokosowy).
Działanie
· łagodzi skórę po opalaniu
· podkreśla, intensyfikuje i przedłuża opaleniznę
Składniki
· czysty wyciąg z aphloi z Madagaskaru - stymuluje naturalne procesy obronne skóry · żel z aloesu - właściwości łagodzące · DHA - działanie brązujące
Rezultaty
SKUTECZNOŚĆ POTWIERDZONA TESTAMI:
88% kobiet uważa, że po zastosowaniu Mleczka przedłużającego opaleniznę, naturalna opalenizna jest intensywniejsza.*
* Test stosowania przeprowadzony w grupie 23 kobiet.
Sposób użycia
Stosuj Mleczko przedłużające opaleniznę na czystą i suchą skórę twarzy (nie pryskaj bezpośrednio na twarz, pryśnij na dłonie i rozprowadź na twarzy) i reszty ciała zawsze po ekspozycji słonecznej. Wmasowuj kosmetyk delikatnymi okrężnymi ruchami, zaczynając od nóg w kierunku ku górze. Przed zastosowaniem mleczka możesz wykonać peeling całego ciała - przy regularnym usuwaniu martwych komórek, opalenizna będzie się dłużej utrzymywać.
Rodzaj opakowania i wielkość
150 ml
Moja recenzja:
 
Mleczko przedłużające opaleniznę zakupiłam na wakacje, nie odwiedziłam w tym roku wielu plaż i jezior, ale mogę już wypowiedzieć się o mleczku. Szukałam produktu, który oprócz przedłużenia opalenizny, złagodzi nadmierną ekspozycję na słońcu. Często nawet idąc na spacer zapominałam posmarować ręce i ramiona kremem z filtrami, a wieczorem bardzo żałowałam.

W tym roku założyłam sukienkę bez pleców i cały dzień spędziłam na powietrzu. Wysmarowałam ręce, nogi, ramiona, ale o plecach po prostu zapomniałam. Wieczorem po powrocie z miasta miałam plecy jak raczek:)
Postanowiłam przetestować  mleczko w "ekstremalnych warunkach".

O dziwo mleczko naprawdę świetnie poradziło sobie z czerwonymi plecami, które już zaczęły piec. Złagodziło ból do zera w parę minut. Zapewne sok z aloesu zawarty w kosmetyku miał w tym swój udział.
Następnego dnia z rana po czerwonych plecach nie było śladu, został czekoladowy brąz, który naprawdę miło mnie zaskoczył. Wystarczyła jedna aplikacja. Cieszę się, że wszystkie obietnice producenta co do produktu zostały spełnione. 

Co do samej konsystencji, jest to typowa konsystencja mleczka, łatwo się rozprowadza, ale z uwagi , że w składzie zawarte są składniki brązujące, po aplikacji należy dokładnie umyć ręce. Produkt nie jest typowym samoopalaczem, jednak składniki lekko brązujące mogą pozostawić lekkie pomarańczowe ślady w miejscach, w których produkt został niedokładnie rozprowadzony. 
Plamy znikają po pierwszej kąpieli  pod prysznicem z użyciem peelingu. 

Aplikator bardzo wygodny. Pompeczka ułatwiająca aplikacje produktu + nakrętka sprawiają, że produkt nie wyleje nam się, a użytkowanie mleczka jest o wiele przyjemniejsze. 

Sam zapach mleczka jest bardzo przyjemny ( niestety dla mnie tylko na początku ) tropikalne owocowo-kokosowe nuty przypominają o wakacjach. UWAGA! Mleczko nie pachnie tak jak seria Monoi !
Zapach przez kilkanaście minut na ciele pachnie naprawdę ślicznie. Lubie połączenie tropikalnych owoców ze słodkimi nutami kokosa - pinacolada ! 
Niestety składnik brązujący psuje zapach po 15 minutach , wtedy na skórze możemy wyczuć znany wszystkim "solaryjny" swąd. Odczuwamy go przy stosowaniu samoopalaczy lub właśnie po wyjściu z solarium. Wiele pań już się do niego przyzwyczaiło, ja jednak za nim nie przepadam i lekko żałuję, że moja pinacolada zaczyna po prostu nieprzyjemnie pachnieć. 


Plusy produktu:
- pozostawia czekoladową rozświetloną opaleniznę
- natychmiastowa ulga na podrażnienia słoneczne
- szybkie ukojenie i zbrązowienie zaczerwienionej skóry
- łatwa aplikacja
- piękny tropikalny zapach ( plus na 15 min ) 

Minusy produktu:
- solaryjny zapach po upływie 15 minut :(
- po niedokładnym rozprowadzeniu produktu możliwe pomarańczowe plamy 
- wysoka cena 

Podsumowując mleczko na pewno poradzi sobie z podrażnieniem spowodowanym nadmierną ekspozycją na słońcu,ładnie podkreśli opaleniznę. Co do samego przedłużenia, nie zauważyłam znaczących efektów, ale zapewne dlatego, że w te wakacje niezbyt często wystawiałam się na słoneczko, więc nie wyrobiłam sobie pożądanej opalenizny. Gdyby nie ten przykry zapach na ciele, powstający po kilkunastu minutach z pewnością produkt byłby moim hitem, obecnie stawiam go na pozycji : idealne na zaczerwienienia i pieczenie.
 

Moja ocena  4/5 - w kwestii działania łagodzącego
                    3/5 - za zapach 

Cena produktu: 42zł 

Produkt kupicie w linku poniżej:

8 września 2014

Anti-Age Global Krem do twarzy na noc

Opis produktu

Bogaty krem na noc o innowacyjnej i zaskakującej konsystencji łatwo się rozprowadza, zostawiając ochronny film, nietłusty i nieklejący. Produkt regeneruje skórę, wygładza zmarszczki, ujędrnia i wzmacnia strukturę skóry, odżywia i dodaje blasku.
Składniki
Składnik aktywny
Roślinne komórki macierzyste (Jeżówka): stymulują odnowę komórkową.
Więcej o składniku aktywnym
Naukowcy Yves Rocher wyodrębnili z Jeżówki roślinne komórki macierzyste mające wyjątkowe, nieskończone właściwości do samoodbudowy. Skoncentrowane w innowacyjnych formułach, wysyłają silny sygnał, który stymuluje odnowę komórek:
+30% odnowy komórkowej jedynie w 6 dni!* *Rezultaty in vitro

Składniki dodatkowe
Olejek z soi, masło karité, skwalen z oliwek: regenerują, odżywiają
•Składniki pochodzenia roślinnego: roślinne komórki macierzyste, oligosacharydy z jabłka, guma tara, betaina, żeń-szeń, mangiferyna, olejek z soi, masło karité, skwalen z oliwek. • Nie zawiera składników pochodzenia zwierzęcego
Sposób użycia
Stosowanie
Codziennie wieczorem na twarz i szyję.
Omijając okolice oczu.

Sekret urody
Aby zoptymalizować wchłanianie, rozgrzej krem w dłoni.
Rodzaj opakowania i wielkość
50 ml
 
Moja recenzja:
 
Długo poszukiwałam idealnego kremu na noc dla swojej zmęczonej cery. Mam cerę mieszaną, ale również bez blasku, z widocznym przesuszeniem czoła . Z rana miewam także opuchnięte oczy.

Mam 25 lat, więc zdecydowałam się na krem Anti-Age Global przeznaczony właśnie dla kobiet, które nie potrzebują "solidnej"dawki składników przeciwzmarszczkowych, a raczej delikatnego działania przeciwstarzeniowego. 
 

Kremik przypadł mi do gustu. Jego kremowa i jedwabista konsystencja sprawia, że krem nie jest ciężki, grudkowaty, nie daje uczucia maski na twarzy lub efektu "tłustej" cery. Bardzo szybko się wchłania pozostawiając skórę delikatną i nawilżoną. Zapach jest równie cudowny jak działanie kremu. Neutralny, nieco roślinny, pachnie masłem shea, ale ma w sobie także kwiatową słodycz. Po pewnym czasie można wyczuć także oliwki, które znajdują się w składzie kremu. To w skrócie połączenie neutralnego zapachu masła shea z roślinną nutą. Według mnie bardzo relaksujący i przyjemny zapach, który nie powoduje u mnie odrzucenia( w przypadku gamy Hydra Vegetal, zapach bardzo mnie odrzuca, mimo, że także jest roślinny )

Krem jest bardzo wydajny, co widać na załączonym u góry zdjęciu. Wystarczy naprawdę niewielka ilość , aby rozprowadzić cały kosmetyk na twarzy i szyi. Jak na tak dużą ilość składników dość tłustych, krem doskonale się wchłania, co dla mnie jest ogromnym plusem, ponieważ poprzedni krem ( innej marki ) był kremowy, ale na twarzy zostawiał grubą warstwę, która bardzo przeszkadzała mi w ciągu dnia, a także w nocy. 


Przyjemny satynowy słoiczek kojarzy mi się z jedwabiem.
 
Cieszę się, że zakupiłam ten krem, bo okazał się strzałem w 10. 
Do zakupu zachęciła mnie pozytywna ocena pozostałych klientek sklepu. 

Plusy produktu:
 
- delikatna konsystencja
- szybko się wchłania 
- dużo wartościowych składników
- bardzo wydajny
- cera dobrze nawilżona przez całe 24 h , cienie pod oczami rozjaśnione
- po 2 tygodniach stosowania widoczne wygładzenie i odżywienie cery
- działa przeciwzmarszczkowo ( polecam kobietom 25+, 35+ ) 
- piękny zapach 

Minusy :
- tak naprawdę nie widzę minusów, może gdybym była bardzo dociekliwa wspomniałabym o wysokiej cenie. Jednak pragnę podkreślić, że dobre kremy, mające naturalne składniki mają także wyższą cenę stosowną do jakości. 

Podsumowując mogę śmiało stwierdzić, że odnalazłam krem dla siebie, obecnie nie zamieniam go na inny. Na co dzień stosuję serum Elixir 7.9, na noc Anti-Age Global. Nie używam kremu na dzień. Cerę mam delikatną, wygładzoną i odżywioną.

Moja ocena :
5/5 

Cena produktu: 145zł 
 
Krem zakupicie w linku poniżej:

WYNIKI KONKURSU "ZAKOCHAJ SIĘ JESIENIĄ" WYBRAŁAM DWIE LAUREATKI !:)


Czas ogłosić wyniki zabawy !:) Na początek chciałabym wszystkim podziękować, za zaangażowanie, oraz za tak liczny udział w konkursie. W zabawie brało udział ponad 80 osób. 
Wybór był naprawdę ciężki! 

Najpierw wybrałam 10 najciekawszych odpowiedzi, w kolejnym etapie 3...i właśnie z tych trzech prac wybrałam jedną, która zasługuje na nagrodę główną! O tym jednak za chwilę...

Pytanie numer 1. 
Przypominam dotyczyło produktów jakie chcielibyście zobaczyć w ofercie Yves Rocher.

Co chcielibyście zobaczyć w ofercie firmy 
( padające najczęściej odpowiedzi ):

- Żele do higieny intymnej
- Produkty dla dzieci
- Produkty do depilacji ( pianki, żele )
- Suche szampony
- Peeling Enzymatyczny
- Pasty do zębów 

Kilka osób nie do końca zna ofertę Yves Rocher, ponieważ niektóre wymienione przez was kosmetyki znajdują się w ofercie Yves Rocher : Są to pędzle, krem BB, obecnie wszedł także tusz z odżywką ( ale to jest nowość, więc dla poszukujących odżywki do rzęs będzie idealnym rozwiązaniem)

Przejdę już do ogłoszenia wyników, aby zbyt długo was nie trzymać w niepewności.

Naprawdę było mnóstwo kreatywnych odpowiedzi, ale jedna z nich sprawiła, że naprawdę przeniosłam się do historii... w gruncie rzeczy historii o miłości :) 

GŁÓWNĄ NAGRODĘ : Wodę perfumowaną Quelques Notes d’Amour  

WYGRYWA PANI O NICKU :   Aga-agniecha *

Bardzo proszę w ciągu 7 dni roboczych o kontakt mailowy w sprawie wygranej ! Serdecznie gratuluję ! 

* jeśli pani Agnieszka nie zgłosi się po wygraną, nagrodę otrzyma osoba z listy rezerwowej.  

A oto wyróżniona odpowiedź:

"Dobre perfumy są jak wyśmienity deser. Nie mogą być zbyt ciężkie i przytłaczająco słodkie. Tak mogłabym opisać moje idealne perfumy na okres jesienny: W pewien jesienny wieczór, wracając do domu, wchodzę do kawiarni. Studiując uważnie kartę, nie zauważyłam, że podszedł do mnie kelner by przyjąć moje zamówienie. Czując jednak zniewalający męski zapach drewna sandałowego i wetiweru, podnoszę wzrok a moim oczom ukazuje się wysoki brunet o orzechowych oczach. Siedząc jak sparaliżowana, poprosiłam o pierwszą pozycję z deserowego menu nawet nie wiedząc co zamówiłam. Po kilku minutach przystojny kelner z uśmiechem podaje mi mój deser w postaci pucharu lodowego. Powoli próbuje nie wiedząc czego się spodziewać. Na samym szczycie przeplatają się plasterki cytryny i słodkiej gruszki, przysypane cynamonem. Pod owocami i bitą śmietaną dostaję się do słodkich lodów karmelowych polanych lekko gorzkawym sosem migdałowo-orzechowo-herbacianym. Po skończonym deserze, proszę kelnera o rachunek. Przychodząc, obsypuje mnie kolejnym uśmiechem i wręcza mi go. Biorę rachunek do ręki i patrzę a na odwrocie napisane jest: „kończę za 10 minut, zostań, zapraszam na wino”. Nie mogąc oprzeć się orzechowym oczom przystojnego kelnera, zostaje. Po mile spędzonym wieczorze czuję na swojej skórzanej kurtce delikatny zapach drzewa sandałowego i wetiweru, nie mogąc doczekać się kolejnego spotkania.
Achh mogłabym pisać romanse :P"


Czemu odpowiedź pani Agnieszki tak bardzo mi się spodobała? Czytając o wymarzonym flakonie perfum, przeniosłam się do historii, niemal widząc scenkę przed oczami. Poczułam smak i zapach deseru, oraz nutkę namiętności, jaka zrodziła się miedzy dwojgiem nieznanych sobie osób. Myślę, że odpowiedź pani Agnieszki zasługuje na wygraną. 

 Znamy już laureatkę głównej nagrody, teraz czas na wylosowaną nagrodę DODATKOWĄ, czyli bransoletkę od Onlyhope. W wyniku losowania komputerowego nagrodę w postaci jesiennej bransoletki milka otrzymuje...

Pani Magdalena Nowakowska

Serdecznie gratuluję. Pani Magda podała swój adres e-mail, więc bezpośrednio skontaktuję się z laureatką nagrody dodatkowej. 

Mam nadzieję, że bawiliście się dobrze i jeszcze nie raz spróbujecie szczęścia w kolejnych konkursach. 
Wszystkim bardzo serdecznie dziękuję za udział i oczywiście zapraszam do obserwowania mojego bloga, komentowania postów i zostania ze mną na dłużej !


3 września 2014

Woda toaletowa Flowerparty 30 ml

Opis produktu
 
Zapach kwiatowo-owocowo-musujący

Zapach kwiatowy, iskrzący świeżością, wesoły i lekki, zapach - symbol spontanicznej kobiety, który na długo pozostaje w pamięci. Wesołe, musujące akordy kwiatowe i owocowe są świadectwem radości życia. Pomarańcza i mandarynka zapewniają eksplozję witalności i kwaskowatego optymizmu, a nawet zuchwałości. Serce zapachu bije niuansami kwiatowo-owocowymi, przyciągając uwagę. W głębi zapachu, wanilia na długo zapada w pamięć.
Nuta głowy: pomarańcza, mandarynka Nuta serca: róża, malina, liczi Nuta głębi: wanilia
Rodzaj opakowania i wielkość
30 ml
 
 
Moja recenzja:

Wodę toaletową Flowerparty znam od dawna. Mimo, że już wiele razy miałam okazję się "spryskać" pracując w sklepie stacjonarnym, nigdy nie pokusiłam się na jej zakup. Dlaczego? Poważnym minusem tej wody jest jej trwałość, a raczej jej brak :) 

Niestety słodycz, która po pierwszym 'psiknięciu' towarzyszy moim zmysłom, szybko ulatuje :( 

Woda toaletowa ma zapach, który kojarzy mi się z koszyczkiem świeżych malin zmiksowanych z płatkami róży, kilkoma mandarynkami i landrynkami. Landrynki ! Tak według mnie pachnie Flowerparty. Zapoznałam się z wieloma opiniami na jej temat. Spotkałam się także z opinią, że nie czuć w niej nut kwiatowych. Absolutnie się z tym nie zgodzę. Czuć je bardzo mocno. To nie jest typowa malinowa woda jak z serii PN. Ma swoje drugie kwiatowe oblicze, które mocno wybija się po około 5 minutach po spryskaniu ciała. 

Gdybym wsypała paczkę żelków owocowych + paczkę landrynek i dodała płatki róży otrzymałabym zapewne podobny zapach jaki możemy wyczuć we flakoniku Flowerparty

Niestety jak pisałam na wstępie, zapach szybko się ulatnia, jest nietrwały i bardzo często w ciągu dnia muszę ponawiać aplikacje, aby znowu poczuć się jak w sadzie :) 
 
Flowerparty otrzymałam jako gratis przy zakupach w sklepie internetowym, inaczej pewnie nie pokusiłabym się o zakup mimo, że flakonik i zapach są urocze. 
 
Ap-ropo flakoniku, należy od do moich ulubionych. Mały kwadratowy flakonik w kolorze czerwonym z piękną zatyczką w kształcie kwiatka. Troszkę kiepsko leży w dłoni, ale na półeczce prezentuje się znakomicie. 

Plusy produktu:
 
- kwiatowo-malinowa nuta lekko landrynkowa
- piękny flakonik 
- stale zmieniające się nuty zapachowe : 
z początku malinka, po chwili delikatna róża, a na koniec słodka landrynka 

Minusy produktu:
- nietrwały zapach
- nieporęczna buteleczka 

Moja ocena : 3,5/5 
Standardowa cena produktu : 95zł / 30 ml 

Produkt kupicie w linku poniżej :

 
Jakie macie zdanie o tej wodzie toaletowej ? :)

2 września 2014

MAILING WRZESIEŃ Sklep Internetowy



W Sklepie Internetowym we wrześniu same Nowości. Jakie prezenty oferuje firma ?




Przy dowolnych zakupach otrzymamy kalendarzyk w prezencie. Dokonując zakupów powyżej 39zł otrzymamy możliwość wyboru jednej z 4 propozycji. W tym miesiącu jest to :  

AKTUALIZACJA 3.09  

Podczytując wasze komentarze dowiedziałam się, że w dniu dzisiejszym firma zmieniła próg otrzymania prezentu z 39zł, na 69zł. Jest to bardzo niefajne posunięcie, nie powinno się tak gwałtownie zmieniać progów w ciągu kilku dni trwania nowej promocji. Zaskoczyło to nie tylko mnie, ale wiele klientek, które z pewnością zrezygnują z zakupów. Szkoda. Wielki minuch dla firmy!:(



1. Krem na dzień odbudowujący kontur twarzy i szyi Ovale Lifting lub Serum Vegetal krem intensywnie ujędrniający 



2. Budzik z funkcją rzutnika na sufit 


3. Żel usuwający oznaki zmęczenia dla mężczyzn 

4. Prezent niespodzianka za 37zł 

Chcesz wiedzieć co sie kryje pod niespodzianką?


Kliknij ---TUTAJ--- 



Gdy nasze zamówienie przekroczy 99zł otrzymamy kolejny GRATIS ! Kosmetyczkę i saszetkę z próbkami 3 produktów ( wiele osób zastanawia się czy będą to miniaturki czy próbki, liczę na miniaturki, ale możemy otrzymać także chusteczki zapachowe i saszetki ) 

OFERTA SPECJALNA
Przy zamówieniu powyżej 89zł możemy dodatkowo zakupić zegarek lub torbę letnią po specjalnych cenach. 



Oczywiście w sklepie masa Nowości ! Poczwórne cienie do powiek oraz najnowszy tusz do rzęs wzmacniający ( o których opowiem już niebawem w kolejnym poście makijażowym, z pewnością pojawią się barwne zdjęcia i szczegółowa opinia )

szampon przeciwłupieżowy ze skórką granata

żel pod prysznic kwiat magnolii

Do oferty szamponów wchodzi ulepszona wersja szamponu przeciwłupieżowego. W starej edycji składnikiem przeciwłupieżowym była nasturcja ( obecnie szampon jest jeszcze dostępny, ale myślę, że z czasem zostanie wycofany ). Obecna wersja do potrójna moc skórki z Granata, która już po 1 użyciu ma likwidować łupież oraz zapobiegać jego nawrotom.

Do ulubionych żeli Jardins du Monde wchodzi nowy zapach, jest nim Magnolia z Chin. Jestem ogromnie ciekawa tego zapachu, myślę, że przy zakupach w tym miesiącu będzie on moim must have w koszyku:)

Kolejnym ciekawym produktem jaki pojawił się w sklepie, o którym chcę wam opowiedzieć, jest korektor z serii Sebo Vegetal. W końcu kryjący korektor na pryszcze !:) Zwalcza i tuszuje niedoskonałości. Oczywiście wyląduje w moim koszyku, ponieważ od dawna marzyłam aby Yves Rocher wprowadziło korektor do oferty. 


Mamy również ciekawą promocję OGRODY ŚWIATA 

3 WYBRANE ŻELE POD PRYSZNIC JARDINS DU MONDE W CENIE 22ZŁ + TORBA EKOLOGICZNA 

Link do oferty :  OGRODY ŚWIATA KLIK 




Oczywiście w NOWOŚCIACH nie mogło zabraknąć najnowszej wody perfumowanej Quelques Notes d’Amour

Oprócz wody pojawił się także żel pod prysznic oraz perfumowane mleczko 

Polecam także skorzystać z oferty LAST MINUTE gdzie do -45% zostały obniżone produkty, które zostają wycofane z oferty lub jest to końcówka serii wakacyjnej. 

Z tego działu proponuje wam zakupić Bronzer do twarzy z edycji limitowanej, ponieważ jest naprawdę rewelacyjny !

www.yves-rocher.pl/srodziemnomorskie_lato_-_potrojny_brazer?tr=CC1375343744&utm_source=blogs&utm_medium=1&utm_campaign=6
Kliknij w obrazek aby przejść do oferty

 JAK WAM SIĘ PODOBA OFERTA PRZYGOTOWANA NA WRZESIEŃ ? 


Do mnie już leci kolejna paczuszka od Yves Rocher z nowościami przygotowana specjalnie dla mnie, więc jak tylko ją otrzymam z pewnością opiszę swoje pierwsze wrażenia:

Na zdjęciu nowy tusz do rzęs, peeling arnika do dłoni oraz nawilżająca maseczka bez spłukiwania Hydra Vegetal


Na dole standardowo pojawiać się będą  KUPONY RABATOWE do wykorzystania online :


Aktualizacja 21/09



NOWY KOD PROMOCYJNY : ZAKUPY INTERNETOWE

-50% NA CAŁY KOSZYK ! Na zielone i przecenione produkty !

: 50men

Kod promocyjny uprawnia do rabatu 50% od cen katalogowych produktów.
Kod jest aktywny, gdy wartość zamówienia (liczona w cenach katalogowych) przekroczy 179 zł.
Zestawy dla Ciebie i produkty z Oferty specjalnej nie wliczają się do wartości zamówienia od której aktywny jest kod promocyjny.
Promocja nie łączy sie z innymi promocjami.

Data ważności: nieznana




MAILING Sklep Stacjonarny WRZESIEŃ 2014


Mailing na wrzesień dla stałych klientek Yves rocher 


Na wstępie chciałabym wyjaśnić dlaczego część klientek nie otrzymała ulotki z chusteczką zapachową najnowszej wody perfumowanej. Otóż chusteczkę otrzymują te panie, które dokonały zakupu wody toaletowej lub perfumowanej w sklepie stacjonarnym korzystając z ulotki i karty. 



W ulotce na wrzesień znajdziemy rabaty :

- 50% na dowolny kosmetyk ( poza zielonym punktem )
- 40% na dowolny kosmetyk ( poza zielonym punktem )


W niektórych ulotkach na odwrocie firma zaprezentowała wrześniowe nowości :), dla tych pań, które nie śledzą na bieżąco aktualności taki mały kolaż w zupełności zachęci do zajrzenia do sklepu. 

Oczywiście za dowolny zakup od 6,90zł otrzymamy kalendarzyk z długopisem. W tym roku kalendarzyk jest na sprężynce, posiada barwną okładkę oraz długopis. 

Za zakupy powyżej 69zł ( tutaj próg prezentowy uważam za zbyt wysoki, budzik można kupić na allegro w cenie 14zł, a w ofercie wysyłkowej budzik + kalendarzyk można otrzymać już przy zakupach od 49zł ) 

Budzik wydawany przy zakupach powyżej 69zł , bez baterii . Roczna Gwarancja

Jak wam się podoba ulotka na wrzesień? Zdecydujecie się na zakupy w sklepie stacjonarnym, czy jednak internetowym? A może skusiła was oferta wysyłkowa? 


Jeszcze dziś oferta sklepu internetowego , a jutro recenzja wody Flowerparty 

* z góry przepraszam za rzadkie dodawanie postów, ale przez kilka dni znajdowałam się poza domem, a na dzień dzisiejszy mam dużo pracy w mojej branży przez co mniej czasu na przyjemności, ale już nadrabiam zaległości, więc w tym tygodniu prócz recenzji Flowerparty pojawi się z pewnością recenzja Kremu Anti Age Global na noc oraz Balsamy po Opalaniu .